Press enter to begin your search

Twórczy Grudzień 2019

Dzień dobry! Ten miesiąc miał być dla mnie czasem na pozamykanie projektów z beznadziejnego Listopada, w którym wszystko zaczęłam, a nie skończyłam nic. I niestety właśnie taki był – zapraszam na mój Twórczy Grudzień 2019.

Twórczy Grudzień – udziergane

Czapka i komin

Zaczęłam od zrobienia małego zimowego kompletu, który stał się prezentem bożonarodzeniowym. Normalnie to nie dziergam na zamówienie, ale to była wyjątkowa sytuacja – wszak nie każdy płaci butelkami samodzielnie robionego wina, prawda? Ten wzór na czapkę i komin lubię najbardziej, bo wiem, że dobrze pasuje na głowę i nie muszę myśleć, czy się uda, czy się nie uda, czy wyjdzie wielka jak sklep, czy mała jak dla mojej córeczki. Do zrobienia tego kompletu używam Drops Merino Extra Fine (bo mam jego zapasy na kolejne pięć lat dziergania) a wzór jest darmowy ze strony Drops Design.

Twórczy Grudzień 2019

Kardigan z kwadratów

A dokładniej ze 196 kwadratów. Docelowo kwadrat, który miał powstać po połączeniu małych kwadracików, miał mieć 1,40m szerokości, a wyszedł nieco ponad 2 metry. Takie już są moje umiejętności liczenia… Nie wiem jakim cudem to się dzieje, chociaż nic nie wychodzi tak, jak planowałam, to jak zwykle ostateczny efekt jest świetny!

Twórczy Grudzień 2019

Podoba mi się, że zrobił się z tego taki kardigan-koc. Jest w sam raz do otulenia się i leżenia. Do zrobienia pomarańczowych granny square użyłam bawełnianych włóczek m. in. Drops Safran, Drops Alpaka i Drops Baby Merino i wiele innych, których nazw nie znam lub nie pamiętam. Kwadraty łączyłam Drops Merino Extra Fine szydełkiem nr 6mm.

Koc z plastiku

Temat, który się ciągnął jak flaki przez cały 2019 rok. Na szczęście już za mną. Koc z resztek włóczek, które są akrylowe lub z innych syntetycznych włókien. Będzie służył za koc, dywan, narzuta na kanapę. Kolorowy, a przede wszystkim z włóczek, które już nikomu do niczego nie były potrzebne.

Twórczy Grudzień 2019

W dodatku miałam okazję wypróbować metodę łączenia kwadratów bezpośrednio – czyli od razu łączyłam kwadrat. Jak go robiłam – nie musiałam na koniec zszywać moich kwadratów. I powiem, że wolę jednak łączyć kwadraty na sam koniec niż od razu jeden po drugim. Ale to tylko i wyłącznie kwestia osobistych preferencji.

Sweterek z resztek

To jest sweter, który już od dawna chciałam zrobić. Inspirowany niesamowitymi swetrami, które dzierga Siempre Oveja. Wyszło jak wyszło – jak widać same umiejętności patrzenia nie są w stanie sprawić, że coś da się skopiować. Do jego zrobienia użyłam resztek włóczek, które przysłały mi moje Koleżanki z Instagrama.

Twórczy Grudzień 2019

Choineczka z włóczki

Natchniona kilkunastoma świątecznymi filmami na Netflixie oraz piosenką Last Christmas – zrobiłam choineczkę. Choinka zawiera elementy włóczkowe – małe moteczki z białej włóczki akrylowej. Całość powstała na basie styropianowej. Bombki, szyszki, małe motki włóczki, koraliki, kwiatki, pióra – poprzyklejałam do bazy klejem na gorąco. Taka świąteczna ozdoba z włóczek.

Twórczy grudzień – plany i projekty

I tutaj, szczerze mówiąc, w ogóle nie powinno być tej rubryki. Ledwo wyrobiłam się, żeby w tym roku skończyć to, co zaczęłam w listopadzie. Mam co prawda pomysł na fantastyczny sweter, ale brakuje mi do niego odpowiedniej włóczki. Mam mnóstwo cienkich nitek, a do zrobienia tego swetra, potrzebuję czegoś grubego. Czy to rozsądnie zaczynać nowy rok od zakupów włóczkowych? Zwłaszcza, kiedy szafa ugina się od ręcznie farbowanej wełny? I mam jeszcze z sześć kartonów włóczki od moich Koleżanek z Instagrama!

Co ze sklepem?

Szczerze mówiąc już tracę wszelką nadzieję, że ten sklep kiedykolwiek stanie się rzeczywistością. Od października temat sklepu, to mój najczęstszy powód do płaczu. Wszystko się przeciąga, rozciąga i wlecze. Mam nadzieję, że strona będzie gotowa w styczniu. Jednak produkty, na które mam pomysły wymagają jakiegoś gigantycznego nakładu czasu. Niestety jestem fantastyczna tylko w wymyślaniu . Nie jestem grafikiem i całe mnóstwo rzeczy muszę zlecać innym, a każda kolejna osoba olewa mnie coraz bardziej. Znów przekładanie, odkładanie, obiecywanie i przekładanie na kolejny termin… i to wszystko czyni mnie bardzo smutną i pozbawioną wiary w to, że cokolwiek mi się uda.

Włóczki

Trochę tych włóczek w tym roku 2019 udało mi się pofarbować. Bawełna, bawełna z recyklingu, sznurek bawełniany, wełna merino (super soft 100g – 340m, 100g – 200m oraz 100g – 400m). Część z nich wysłałam do trzech fantastycznych Kobiet, które podziwiam za dziewiarski kunszt. Więcej o tym eksperymencie mam nadzieję, że napiszę już niebawem w osobnym wpisie!

Pierwsze produkty

Za to miałam zaszczyt wpaść w środku nocy na pomysł igieł do krosna! Stolarze działają zdecydowanie szybciej i lepiej niż graficy, z jakimi miałam styczność. Zatem za mną już frajda z testowania prototypu z drewna jesionowego i wybranie drewna z Afryki, które mniej się wygina i jest trudniejsze do złamania. Jak tylko ostateczną wersję produktu będę trzymała w dłoniach to z przyjemnością zrobię o nim wpis!

Plany na 2020

No niby ten sklep… Ale już serio boję się nakręcać i ekscytować. Porzuciłam prowadzenie sklepowego Instagrama. I zrozumiałam, że marketing i reklama to nie są moje najmocniejsze strony, rozważam więc, czy ten sklepowy profil insta nie powinien prowadzić ktoś, kto jest mniej zaangażowany emocjonalnie.

Jeśli to wszystko się jakimś cudem uda, to marzy mi się w końcu pojechać na Drutozlot – może nawet jako wystawca? Czy to w ogóle jest możliwe? Ja?

Po za tym wielkich planów nie robię. Nie mam garfiku na cały rok, kiedy wprowadzam jaki produkt, bo wiem, że patrzenie na ten plan byłoby niekończonym się pasmem rozczarowań – zatem powoli. Co ma być to będzie. Ważne, żeby było lepiej niż 2019 – i to i tak już będzie sporo!

No Comments

Post a Comment