Press enter to begin your search

Bawełna w pastelach – JuleczkowniaYarn kolekcja sierpień 2020

Wszystko miało być inaczej! Miały być przygotowania do zimy, miała być wełna merino na świąteczne prezenty! A tutaj kurier zniszczył paczkę z 18 kilogramami wełny! I została mi tylko bawełna do zaoferowania! Zrobiłam więc kolekcję taką w sam raz na koniec lata – bawełna w pastelach! Bo pastele w sumie to jest mega trend 2020 roku, ukłon w stronę kolorów. Zatem łączę się z tym trendem całym sercem i duszą. I pokazuję moją indywidualną interpretację pasteli!

bawełna w pastelach

Bawełna w pastelach

Bawełna w pastelach to motki po 50g, a w każdym z nich 100m koloru. Nadaje się na druty 4mm. A teraz zapraszam Cię do czytania takich historii o włóczkach, jakich jeszcze nigdy nie słyszałaś!

Słodka

Słodka – bawełna 100%

Sama do końca nie wiem z czym mi się kojarzy ten kolor. Czy to mrożone jagody zmiksowane z mlekiem? Trochę czuję się jak mała dziewczynka, która wróciła z lasu ze słoiczkiem jagód. Byłyby dwa słoiki, ale jakoś tak… okazały się być zbyt słodkie, żeby donieść je wszystkie do domu. Mama lub babcia przesypuje ciepłe jagody (zagrzane w słoiku na słońcu) do blendera, wyciąga z lodówki mleko i zalewa. Po chwili trzymam w małych dłoniach zimną szklankę, która jest trochę za duża na moje małe ręce. Mama wkłada do środka słomkę, a ja czuję się bardziej dorosło i luksusowo. Pociągam pierwszy łyk chłodnego napoju. I rozkoszuję się słodkim latem w płynie.

Jagodowa

Wesele w środku wielkiego ogrodu. Wysokie ponad stuletnie drzewa, które szumią przy delikatnym wietrze. Jest jeszcze jasno, ale widać, że za niedługo Ziemia będzie się chciała do Słońca odwrócić inną stroną. Ona w zwiewnej boho sukience i delikatnych sandałkach buja się na huśtawce ze sznurka. Fotografka stara się uchwycić na zdjęciach jej pięknie rozwiane włosy, subtelny wianek – ale nade wszystko jej szczęście, które widać na jej twarzy nawet, gdy się nie uśmiecha.

bawełna w pastelach
Jagodowa – bawełna 100%

Słychać jego śmiech, stoi przy orkiestrze, wodzirej poklepuje go po ramieniu, rozchodzą się, a skrzypce, altówka i wiolonczela zaczynają grać melodię, która brzmi znajomo dla wszystkich, ale tylko dla dwojga naprawdę wyjątkowo. Ona zeskakuje z huśtawki, On bierze ją w ramiona. Po pocałunku następują uśmiechy, a ich ciała zgodnie kołyszą się w tańcu pozwalając by łzy wzruszenia obmywały ich policzki. I wtedy pojawia się on! Najpiękniejszy tort świata! Każdy poziom delikatnie zmienia kolor od jasnego fioletu do delikatnego różu. Każdy poziom przyozdobiony jest kwiatami bzu, a masa w kolorze lawendy wprowadza element tajemniczości. Kiedy wspólnie wbijają w niego irracjonalnie wielki nóż, śmiejąc się w głos fotografka robi TO zdjęcie! To zdjęcie, które już zawsze będzie stało w ich salonie na dębowej półce obok bukietu świeżych kwiatów.

Brzeg

bawełna w pastelach
Brzeg – bawełna 100%

Korzystając z końcówki lata – wygląda mi ta włóczka jak plaża o zachodzie słońca. Ciemna woda, delikatne, łagodne fale, mokry złoty piasek. Idziemy brzegiem w ciepłych bluzach i krótkich spodniach, w dłoniach trzymamy sandałki, a ciepła woda raz po raz obmywa nasze stopy z piasku. Patrzymy na złote Słońce zachodzące we wszystkich barwach czerwieni i pomarańczu, na twarzach czujemy dwa promienie. Promienie słońca i promień radości. Spełnienie po wakacjach pełnych odpoczynku. Głęboki oddech. I nawet nie trzeba z nikim rozmawiać, z nikim iść. Można się cieszyć samotnością, można ucztować, czerpać z oceanu spokoju, ładu, chaosu i nieprzewidywalności. Bo przecież dasz sobie ze wszystkim radę! Ale najpierw spacer.

Tęcza

A to jest tęcza beztroski! Dziecinnej swobody! Najpierw nerwy, szybki bieg, powrót do domu, bo silny wiatr, bo grzmoty, bo błyski niebezpiecznie rozświetlające niebo. Biegnę do domu, a w głowie jak echo słyszę głosy: „tylko nie pod drzewem!”. Pierwsze, wielkie i ciężkie krople lodowatego deszczu spadają na moje spalone słońcem ramiona. Ale jestem w domu, bezpieczna i cała w emocjach. Biegnę do okna podziwiać spektakl natury. Zachwycić się i przerazić jednocześnie. Poczuć szacunek do potęgi jaką ma natura. Wiatr ciska deszczem w szyby tak mocno, że już praktycznie nic nie widać. Z czasem pada coraz mniej i mniej.

bawełna w pastelach
Tęcza – bawełna w pastelach

Jeszcze kropi delikatny deszczyk, ale w domu już strasznie mi się nudzi. Wybiegam na podwórko zanim sucha, spragniona deszczu ziemia wpije całą kałużę. Wodę mam do kostek, kiedy podskakuje chlapie mnie nawet po twarzy. Powoli znów robi się parno i gorąco. Zaskoczona ostrym słońcem na chwilę mrużę oczy, ale już wiem. Już wiem, że skoro pada jeszcze deszcz, to gdzieś musi być ona! Wybiegam z podwórka na ulicę przed domem. Tam już stoją inne dzieci. I razem patrzymy w niebo. Na nią.

Cytrusy

Cytrusy – bawełna w pastelach

Pamiętasz kiedy pierwszy raz ktoś poczęstował Cię grejpfrutem? Może obrzydziło Cię na zawsze, może przekonałaś się po czasie, może od razu kwaśna słodycz trafiła w Twój gust. Ale tak już z cytrusami jest. Kochamy albo nienawidzimy. Mojemu sercu bliższy jest grejpfrut niż pomarańcza lub mandarynka. Cytrynę i limonkę toleruję jako dodatek do ciast, herbaty, ale nade wszystko umieszczam w drinkach. Ale wiecie z czym te kolory kojarzą mi się najmocniej? Z orzeźwiającym, gruboziarnistym peelingiem! Takim, jaki używa się wczesnym rankiem. Kiedy słońce mocno świeci, a z łóżka wbiegam prosto pod prysznic. Kolor tego peelingu, jego sorbetowa struktura, zapach totalnie uderzający do głowy. Tak mogłabym zaczynać dzień!

Sierpień

Sierpień – bawełna w pastelach

A to wszystkie kolory mijającego lata. Żółto czerwone jabłka na drzewach. Zielono żółte liście. Zielone krzewy w parku z czerwonymi owocami na małych, kolczastych gałązkach. Ostre słońce zachodzące w czerwonej poświacie. Wypalona trawa, jarzębina. Dzieci które wywracają oczami na myśl, że zaraz początek roku szkolnego. Rodzice, którzy chłodzą szampana w lodówce na myśl o początku roku szkolnego…

Fale

Fale – bawełna 100%

A morska fala! Ale nie taka łagodna, wieczorna. Taka wzburzona i wściekła! taka świeża i agresywna! Ma w sobie siłę całego morza, ma w sobie wodę i piasek. Miesza w sobie żywioły – powietrze, które pcha wodę i ziemię w kierunku brzegu. Orzeźwiające, nowe, oczyszczające i mocne. Fala, która zabiera stare, a przynosi nowe. Gotowa na nowe?

Jogurt

Jogurt

To jest Twój czas na jogurt. Tak po prostu. Najlepiej fantazja – przelewasz i mieszasz, widzisz jak na śnieżnobiałej połaci robią się niebieskie i fioletowe smugi z musu owocowego. Jeny, jakie to jest fantastyczne doznanie wzrokowe! Uwielbiam to mieszanie się barw, z każdym kolejnym ruchem łyżeczki.

Wakacje

bawełna w pastelach
Wakacje

Wakacje, czyli beztroska zamknięta w 100m włóczki. Masz tu słońce, owoce, plażę, chmury, niebo, sorbet miętowy, wiatr, opaleniznę, strój kąpielowy. Każde oczko przenosi Cię w inne wspomnienie. Każde nawinięcie nici pozwala Ci być w innym miejscu. Kalejdoskop pełen letnich barw. Każdy odcień przesycony inną emocją. Dobrą emocją.

Jad skorpiona

Mąż zmusił mnie do tej nazwy, więc ja go może poproszę, żeby to on się wypowiedział w jaki świat to ma Cię przenieść xD Mój mąż mówi, że mam napisać coś o dżungli.

Więc napiszę o nieprzebytych czeluściach drzew, paprociach większych niż Ty sama. Ale jesteś bezpieczna, bo oto idzie z Tobą przewodnik wybawiciel. Twój prywatny Indiana Jones. Szanuje naturę, jest uważny, nie sieka tej dżungli na sałatkę, tylko szuka ścieżek tam, gdzie inni nie byliby w stanie ich dostrzec. Podziwiasz jego zdolność do szybkiej oceny sytuacji, jego zmysł orientacji i spostrzegawczość. Uwolnił Cię od porywaczy i prowadzi do bezpiecznej wioski, ale Ty już czujesz się ocalona i niekoniecznie chcesz, żeby ta podróż szybko się skończyła.

I tak sobie pisząc mówię do męża: Co ty mi mówisz, ze mam pisać o dżungli? Przecież jad skorpiona, to nie jest przypadkiem PUSTYNIA?!
Na co on: No właśnie… w sumie to tak, to pozmieniaj.
(kiedyś go zabiję.)

bawełna w pastelach
Jad skorpiona

Zatem jesteście na pustyni. Słońce przez setki lat zmieniło ziemię w twardą, czerwoną skałę, na której raz po raz możesz spotkać wrogo wyglądającego kaktusa. Dziki Zachód, tumany kurzu, jedziesz konno w postapokaliptycznych ciuchach i wyglądasz jak aktorka w kinowym filmie akcji, tylko brakuje Ci wielkiej strzelby przy boku, która chroniłaby Cię przed zombie. Jesteś wolna, samodzielna i niezależna. W opalonej twarzy, turbanie na głowie, w wysokich skórzanych butach.

– Kotku, ja naprawdę nie wiem jak połączyć silną i niezależną postapokaliptyczną bohaterkę na pustyni z jadem skorpiona. Ostatni raz nadawałeś nazwę mojej włóczce nie biorąc na siebie odpowiedzialności za tę nazwę!

Wiesz, że musisz się przedostać przez niedaleko położoną trakcję kolejową. Jednak przejazd strzeżony jest przez niezwyciężoną bandę rabusiów. Na szczęście masz przy sobie łuk. Wjeżdżasz na wysokie skały, by mieć lepszy widok, zsiadasz z konia i wspinasz się jeszcze wyżej. Stąd widzisz ich obozowisko. Ściągasz z pleców łuk, wyciągasz strzały. Na ostre, metalowe groty nakładasz ostrożnie zieloną maź. To jad skorpiona, który udało Ci się zdobyć ostatniej nocy od wędrownej handlarki. Zieleń, która przyniesie Ci wolność. Zieleń, której nie widziałaś w tych okolicach od tak dawna… Zieleń, która daje nadzieję.

Ja: ALE POPŁYNĘŁAM!

Mąż: Pobrali się już?

Ja: Nie. Zabiła ich wszystkich i uciekła do lepszego świata.

Mąż: Też fajnie… chyba.

Wełna merino – powitanie jesieni

Jest jeszcze merino! Kochane grubaski, 100g, które daje 250 najcudowniejszej miękkości!

Różyczki

Bo tak mi się to połączenie barw kojarzy z różami herbacianymi. A może i bardziej z kolorowymi liśćmi na ziemi? Szeleszczące i gnane wiatrem przez parki? Doskonałe do zdjęć na insta. Których życie skróci pierwsza jesienna ulewa…

Candy

Candy – merino 100%

Pudrowe cukierki! Zegarek na rękę z koralików! Słodki smak prosto ze sklepiku szkolnego! Dajmy się tej beztrosce! Pozwólmy jej się porwać! Wróćmy do tych czasów – dorosłe i świadome. Wybierzmy tę dziecinność właśnie dlatego, że to teraz jest najlepszy czas w naszym życiu. Teraz jest najlepszy czas, żeby być dzieckiem.

Wrześniowa

bawełna w pastelach
Wrześniowa – merino 100%

A oto już ostatnia propozycja z mojej strony, 3 motki w kolorach września. Pochmurne, sine niebo, mocna zieleń i pomarańcz, który panoszy się po krajobrazie coraz śmielej!

To by było na tyle!

Włóczki Bawełna w pastelach można kupić u mnie w sklepiku. Sprzedaże organizuję raz w miesiącu. A jeśli chcesz zobaczyć co jeszcze kiedyś malowałam, to zapraszam Cię do obejrzenia minionych kolekcji. Buziaki!

No Comments

Post a Comment