Press enter to begin your search

Posprzątaj swoje włóczki!

Ten poradnik jest dla Ciebie, jeśli zbliżając się do miejsc, gdzie masz pochowane włóczki (szczególnie gdy spoglądasz w pewne konkretne miejsca) dotyka cię uczucie winy. A także jeśli pewne kartony przeglądasz chętniej, a do innych nie zaglądałaś od lat, bo nie chcesz nawet patrzeć na ich zawartość. Moja rada jest taka: Znajdź jeden luźniejszy dzień, jeśli masz dzieci to wygoń je na spacer z babcią, mężem, ciocią, sąsiadką. Bądź najedzona i zaopatrz się w butelkę wody, bo od tego kurzu na pewno będzie Cię drapać w gardle! Nie rób ciepłej kawy, bo albo wylejesz, albo zrobi się zimna, po za tym takie picie przy robocie to żadne picie – otworzysz sobie wino, jak skończysz sprzątanie!

Krok pierwszy

Zobacz, co masz.

Wszystkie włóczki zgromadź w jednym miejscu. Wszystkie. Te, co masz na strychu i nie zaglądałaś tam już od 10 lat też, a nawet powiem, że te po te powinnaś sięgnąć w pierwszej kolejności, bo to o to chodzi, żeby zabrać się za to, za co już od dawna nie chciałaś się zabrać. Wybebeszamy nasze szafy i wszystkie najodleglejsze zakamarki. Wszystko to, czego nie chcesz widzieć i co powoduje ucisk w sercu na samą myśl. Wysyp motki z pudełek, siatek, utwórz duży stos – na podłodze, łóżku, nawet na dużym stole – zależy ile tego masz. Wyciągnij też niedokończone robótki, które zaczęłaś robić 3 lata temu, babcine kwadraty, które nadal same się nie połączyły i przynieś z salonu tę robótkę, którą przekładasz od miesiąca z szafy na regał, z regału na biurko, z biurka do koszyka i z koszyka na szafę… Najwyższa pora spojrzeć prawdzie w oczy – jesteś odpowiedzialna za kupno tego wszystkiego! Ale ze spokojem – jak skończysz sprzątanie poczujesz się uskrzydlona!

Krok drugi

Zrób zdjęcie!

Bo to doskonała okazja i świetna pamiątka: „Ja i mój bałagan” 🙂 W moim wypadku zdjęcie powinno nosić tytuł: „Moje dzieci i mój bałagan” 🙂 Ale to dobrze! Jeśli nie masz komu powierzyć opieki nad nimi – nie obawiaj się sprzątania z dziećmi. Zajmie to zapewne więcej czasu, ale nie ma rzeczy niemożliwych. Dzieci to nie jest wymówka. A zdjęcie wywołaj i powieś na we­wnętrznych drzwiach od szafy jako przestrogę! Wstaw na Insta, wstaw na Fejsa – pokaż innym, że zabrałaś się za porządki, bo to zawsze mobilizuje innych. A jeśli nie mobilizuje, to przynaj­mniej powoduje uzasadnione poczucie winy, że oni nie sprzątają!

Krok trzeci

Robótki

Zacznij od robótek – co chcesz z nimi zrobić? Teraz musisz postanowić: albo je skończysz i poprzez „skończysz” rozumiem, że wyznaczasz sobie w kalendarzu konkretny dzień (np. za 3 tygodnie) i do tego dnia robisz tak, żebyś tego dnia miała w dłoniach gotowy produkt, albo niestety prujesz je tu i teraz i odzyskujesz włóczkę. Nie ma chowania ich do pudełek – albo wędrują na Twoje miejsce pracy jako priorytet, albo won!

Krok czwarty

Włóczki

Sprawa jest prosta – każdy motek bierzesz do ręki i zastanawiasz się nad swoimi uczuciami względem tego zawiniątka. Jeśli trudno Ci załapać o co chodzi, to zadaj sobie te pytania:

  • Czy on mi się podoba?
  • Czy daje mi radość?
  • Czy na pewno chcę go mieć?
  • Czy będę chciała coś z niego zrobić?
  • Czy mam już jakiś pomysł na niego?
  • Czy będzie mi przykro jeśli komuś go oddam/sprzedam?
  • Czy chcę, żeby cieszył moje oczy w szafie, a docelowo na drutach i w końcu jako gotowa robótka?

Odpowiadając sobie na te pytania podziel włóczki na 3 kategorie:

  1. Włóczki, które bezsprzecznie wywołują radość i nie chcesz się z nimi rozstawać. Nie musisz mieć na nie jeszcze pomysłu. Mają piękne kolory, faktury i samo patrzenie na nie sprawia Ci przyjemność. One zostają bezapelacyjnie. Grupa pierwsza wędruje do pojemników i do szafy.
  2. Włóczki, które nie cieszą tak bardzo, ale nie darzysz ich nienawiścią. Dokładnie wiesz, co możesz z nich zrobić, żeby się ich pozbyć z szafy i szybko przekuć w praktyczne wyposażenie domu, albo jakiś element garderoby. – Grupa druga powinna być na wyciągnięcie ręki – nie pakuj ich na dno szafy, bo i tak nic z nich nie zrobisz. Powinny być najbliżej Ciebie i jak najszybciej zrób z nich to, co sobie zaplanowałaś, żeby się ich pozbyć i już. To jest priorytet! Inaczej znów zamienią się
    w generującą poczucie winy ZALEGLINĘ.
  3. Włóczki, których nie lubisz, nie chcesz, nie podobają ci się. Patrzysz na nie i nie wiesz po co je kupiłaś, może od kogoś dostałaś, bo przecież dziergasz, to cała rodzina znosi Tobie zapasy włóczek spod kanapy o niemieckiej etykiecie przywiezione z NRD, o składzie który zadziwia. – Grupa trzecia – zorganizuj karton, w który wszystko zmieścisz. Musisz zadecydować, co dalej – czy chcesz je wydać komuś znajomemu? Może uda Ci się z kimś wymienić na włóczki, które Ci się podobają? Może warto spróbować je sprzedać nieco taniej niż w sklepach i odzyskasz w ten sposób chociaż trochę gotówki. Jeśli ostatecznie chcesz ją oddać za darmo, to sprawdź czy gdzieś w pobliżu nie masz ośrodka, gdzie prowadzi się terapię zajęciową z robienia na drutach/szydełku – oni zawsze chętnie przyjmą takie podarki. Jeśli nie – zawsze możesz zawiązać te motki w worek i oddać z odzieżą używaną – najprawdopodobniej trafią wtedy do lumpeksów.

Krok piąty

Grupowanie.

Oto kilka propozycji :

  • kolorystycznie – ależ będzie pięknie!
  • rodzajami – np. wszystkie Drops Eskimo razem; niezależnie od koloru
  • przeznaczeniem – sznurki osobno, kordonki osobno, bawełniane osobno
  • pomysłem – np. „z tego będzie sweterek” – żeby nie zapomnieć jaki miałaś pomysł, to zapisz go pisakiem na etykiecie, albo włóż dane włóczki w woreczek razem z rozpisaną kartką, z gotowym wzorem, albo zdjęciem z gazety, które było inspiracją.

Krok szósty

Przechowywanie.

Podaję Ci kilka sposobów, gdzie w domu można upchnąć te nasze ukochane miękkości:

  • Szuflada. To mój ulubiony sposób i marzy mi się kiedyś pracownia, albo chociaż szafa tak zaprojektowana, żebym wszystkie motki miała w szufladach. Rozwiązanie jest idealne, bo wystarczy ją otworzyć i wszystko masz jak na dłoni. Pomocne okazują się wtedy organizery do szuflad, wtedy po wyjęciu jednego motka nie posypie Ci się wszystko i nie zrobi bałagan.
Przechowywanie w szufladzie
  • Pojemniki plastikowe. Najlepsze są te całkowicie przezroczyste do kompletu z przezroczystym wieczkiem – wtedy obracając pojemnik widzisz całą jego zawartość bez konieczności otwierania, grzebania i przerzucania. Jeśli masz takie z wieczkiem nieprzezroczystym możesz je wykorzystać na resztki motków, babcine kwadraty, robótki czekające na dokończenie.
  • Kosze/pufy/ozdobne pojemniki. Wszelkiej maści elementy wystroju wnętrza, które mogą coś pomieścić w środku – otwierany podnóżek, metalowy koszyk, stolik ze schowkiem – tutaj możesz umieścić wszystkie włóczki z których korzystasz najczęściej, albo tworzysz koc i masz w kolejce ustawionych 10 motków, albo robisz dywan i masz 4 opakowania sznurka, które lada moment wykorzystasz.
  • Drewniana skrzyneczka/metalowa miska/kosz wiklinowy. Chcesz, żeby włóczki cieszyły oczy i żeby po wejściu do Twojego domu każdy wiedział, co jest Twoją pasją? Wykorzystaj włóczki jako element dekoracyjny! Byle nie kurzyły się w nieskończoność…
  • Ozdobne pojemniki z pokrywką. Można takie dostać w Pepco lub w Ikei i każdym innym Jysku – możesz je postawić na szafie – nie wygląda to brzydko, a daje dodatkową przestrzeń do przechowywania.

Jeśli możesz, to unikaj przechowywania w kartonach, bo nie widać ich zawartości. Nie trzymaj też nigdy włóczek w workach na śmieci! W workach na śmieci powinny być tylko śmieci. Worek źle się kojarzy – z odpadami, z czymś zbędnym – nie cieszy naszych oczu i zdecydowanie nie zachęca do oglądania zawartości. Dbajmy o to, by nasze otoczenie nie tylko było praktyczne, ale i piękne

Krok siódmy

Bądź dumna.

Pochwal się efektem z internetowymi przyjaciółkami po fachu! Ja z przyjemnością obejrzę Wasze pomysły na przechowywanie i ucieszę się razem z Wami z porządków! Sprzątanie jest jak terapia i ma niesamowicie oczyszczające właściwości! Spojrzysz na swoje zapasy z innej perspektywy i pozbędziesz się poczucia winy! Niech Twoje włóczki powodują tylko uczucie radości i ekscytacji!

Krok ósmy

Opanuj się.

Nie kupuj więcej włóczek! A jak powstrzymać się od kupowania nowych włóczek, które zalegną w Twojej szafie na kolejne kilka lat? Oto kilka podstawowych zasad: Nie łaź po internetowych pasmanteriach bez sensu. Masz czas na oglądanie włóczek w sklepach? To wykorzystaj go na dzierganie z tego, co już masz.

  • Nie łaź po internetowych pasmanteriach bez sensu. Masz czas na oglądanie włóczek w sklepach? To wykorzystaj go na dzierganie z tego, co już masz!
  • Nie kupuj w afekcie. Zobaczyłaś coś u koleżanki na zdjęciu i chcesz takie samo. Przemyśl to i prześpij się z tym co najmniej z tydzień. Może Ci minie, a może do tego czasu zauroczysz się czymś innym? Dokończ to, co już masz zaczęte, a inspiracje zapisuj w zeszycie – nawet z dokładną nazwą włóczki – wtedy będziesz mogła ją kupić w dowolnym momencie z poczuciem świadomej i przemyślanej decyzji.
  • Nie rób zakupów w gorszy dzień. Jest Ci smutno? Idź na spacer, do fryzjera, do kosmetyczki, kup sobie pachnący żel pod prysznic, albo maseczkę na twarz, albo butelkę dobrego wina – wyjdzie taniej i zużyjesz to prędzej niż kolejny karton pełen włóczek.
  • Promocja – promocje były, są i będą. Dzień Kobiet, Wielkanoc, Dzień Mamy, Walentynki, początek wakacji, koniec wakacji, Boże Narodzenie, Halloween, Czarny Piątek – okazji, z których sklepy wprowadzają kody rabatowe są dziesiątki. Nie kupisz na tej promocji, to kupisz za miesiąc, albo za kilka dni w innym sklepie. Na prawdę nie musisz korzystać z każdego kodu rabatowego.
  • Darmowa dostawa – więc domówisz jeszcze 7 motków za 50zł zamiast zapłacić 9zł za przesyłkę? Tutaj kłania się matematyka. Wydasz 50zł na coś, czego i tak nie planowałaś kupić? Czy wydasz na przesyłkę 9zł i nie zgotujesz sobie kolejnej kolekcji niepotrzebnych zapasów?
  • Przeglądaj swoje zapasy co najmniej raz w miesiącu. Pomacaj sobie, pooglądaj – może coś przyjdzie Ci do głowy. Pamięć jest ulotna i szybko zapomina o tym, co gdzieś tam leży w zamknięciu i ciemności. Warto ją odświeżać i wietrzyć włóczki raz na jakiś czas – w końcu coś przyjdzie Ci do głowy – przecież z jakiś powodów zadecydowałaś, że ta włóczka przynosi Ci szczęście!

To już wszystkie moje rady, które wymyśliłam robiąc własne porządki. Niech Wasze domy będą czyste, schludne i niezagracone zbędnymi rzeczami! Trzymam za Was kciuki, żeby Wasze szafy odetchnęły, a zgromadzone zapasy włóczki przynosiły tylko radość! Powodzenia! I ko­niecznie podziel się ze mną efektem przed i po!

2 komentarze

  • Asia

    Odpowiedz 15 kwietnia 2019 20:24

    Super pomysł z tym sprzątaniem. Przyznaję bez bicia, że mam sporo takich zachomikowanych zapasów, ale od jakiegoś czasu przerabiam je na tzw. koc resztkowy. Jeden już mi ukradła siostrzenica teraz tworzy się drugi. Cały urok w różnych fakturach, kolorach i grubościach włóczek. Całość w postaci jednego wielkiego kwadratu babuni

Post a Comment